czwartek, 30 lipca 2020
poniedziałek, 27 lipca 2020
Sok z buraków
Sok z buraków przy regularnym długotrwałym stosowaniu działa cuda.
Poprawia działanie układu krwionośnego,
usprawnia pracę mięśnia sercowego i mózgu, obniża ciśnienie krwi,
przynosi ulgę cierpiącym na anemię, nadkwaśność, choroby układu pokarmowego.
Poprawia kondycję, wpływa na pracę mózgu, poprawia koordynację i pamięć.
Przygotowanie soku jest dosyć proste, chociaż wymaga zaangażowania i
determinacji. Przede wszystkim trzeba pokonać barierę nieufności, wyzbyć się
mało eleganckich skojarzeń, wszak "burakami" nazywają u nas osoby wyzbyte
kultury. Wiadomo, że wiek przeminie, zanim kwestia ta zostanie rzetelnie
wyjaśniona i wskoczy na właściwe tory. Zatem w pierwszej kolejności należy
zwalczyć przykry stereotyp, w drugiej trzeba zainwestować: forsę, czas, pracę.
Podstawą idealnego soku jest najlepszy możliwy surowiec oraz laboratoryjna
higiena! Sok z buraków to napój energetyzujący, który powstał w wyniku
fermentacji następujących składników:
burak ćwikłowy (podłużny lub okrągły) raczej średniej wielkości, czyli
ani za mały, ani za duży.
seler - w litrowym słoiku umieszczamy cztery paski selera o długości
trzech centymetrów oraz szerokości i
grubości dwóch centymetrów
czosnek - najlepiej przetarty, zgnieciony - dwa ząbki na litrowy słoik
bazylia - jedna łyżeczka wsypywana na dno słoika
oregano - jedna łyżeczka wsypywana między warstwy pokrojonych buraków
czubrica zielona - jedna łyżeczka wsypywana między warstwy buraków
sól - jedna łyżeczka najlepsza,
jaką mamy (idealna jest ta do przypraw, czyli taka z grudkami)
woda źródlana o temperaturze pokojowej
Fermentacja dokonuje się w
naczyniu uniemożliwiającym dostęp powietrza! Najlepiej tę próbę przechodzą
tradycyjne litrowe słoiki z gumką i wieczkiem spinanym solidną klamrą. Tradycja
wytwarzania soków uwypukla zagadnienie kultury użytkowej oraz higieny
stanowiska pracy. Trud będzie miał sens tylko wtedy, gdy przyniesie pożądany
skutek, a jest nim idealny pod względem zdrowotnym napój, a także doskonała
baza warzywna do barszczu czerwonego, ukraińskiego itp. Niebezpieczeństwem,
przed którym chciałbym uroczyście przestrzec, jest pospolita domowa pleśń.
Powstaje ona jako skutek wystąpienie trzech przyczyn: nieszczelności słoika,
wystawania części stałych ponad lustro wody, a także najrozmaitszych
mankamentów surowca. Gwarancją udanego soku jest to, że wydobędziemy go z
najlepszego surowca i pozwolimy fermentować w optymalnych warunkach. Sok z
buraków to produkt o krótkim terminie dojrzałości i przydatności do spożycia.
Nie ma sensu w warunkach niewielkiego gospodarstwa domowego planować produkcji
w taki sposób, jak czyni się to wobec inny bezcennych i smacznych przetworów.
Fermentację można przerwać już po pięciu dniach. Jeśli buraki postoją w zalewie
dłużej, niczemu to nie zaszkodzi. Interwał 5 - 7 dni określa moment gotowości
produktu. Fermentacja powinna przebiegać w miejscu ocienionym.
Jak przygotować zestaw, który będziemy uroczyście wytwarzać ekstrakt
zdrowia? Zwykle przygotowuję sok korzystając z pięciu słoików. Proporcje
ilościowe uwzględniają ten aspekt. Do jednego słoika zmieszczą się trzy
średniej wielkości buraki, będę zatem potrzebował 15 buraków
(wyselekcjonowanych już w sklepie czy targowisku). Burak powinien być
zdrowy, czyli jędrny, twardy i na oko soczysty (wystarczy takiego przed zakupem
zarysować paznokciem, jeśli wypłynie sok, można bez ryzyka brać). Bardzo proszę
nie zarysowywać wszystkich buraków, przede wszystkim szkoda paznokci.
Potrzebnych będzie dziesięć ząbków czosnku lub jedna duża rozeta.
Jak przygotowuję produkty:
1. Do umytych, wyszorowanych słoików wkładam seler obrany z otoczki w
ilości przedstawionej wyżej.
2. Przeciskam dwa ząbki czosnku bezpośrednio do słoika.
3. Zasypuję seler i czosnek suchymi ziołami: bazylia, oregano,
czubrica (można je zastąpić mieszanką ziołową - uzyskamy wówczas kompozycję
wybijającą smaki o gamie bardziej zróżnicowanej, ale mniej intensywnej)
Dygresja! Zanim odkryłem właściwości trzech ziół: bazylii, oregano i
czubricy zielonej, korzystałem z mieszanki o nazwie: Zioła Małgorzatki. Wybór komponentu ziołowego zależy od tego, czego
poszukujemy w smaku. Walorów smakowych soku z buraków nie można poddać typowej
standaryzacji, bywa, że z tych samych składników uzyskamy sok o ledwie
zbliżonych walorach smakowych. Wytwarzanie soku to przygoda zakładająca pewien
element ryzyka, nie wejdziemy bowiem do wnętrza buraka i nie ustalimy w punkcie
wyjścia jego ostatecznego bukietu smakowego. Przyznam, że gdy otwieram słoik po
słoiku, aby wylać z nich gotowy napój korzystam z kilku naczyń tak, aby nie
mieszać tego, co powstało mechanicznie i bezrefleksyjnie. Element przygody,
oczekiwania i emocje odkryć to powody, które przekonały mnie do tego, aby na
kuchnię i spiżarnię spojrzeć z dojrzałej, rozumnej, ale także poetyckiej
perspektywy.
4. Obieram i kroję buraki. Podłużne traktuję profesjonalną obieraczką.
Obierki buraczane to podobno najlepszy surowiec kompostu (czego nie można
powiedzieć o obierkach ziemniaka). Nie obieram kilku buraków w serii, tylko
każdy obrany kroję i umieszczam w słoiku. Jak kroić? Podłużne dzielę wzdłuż na
cztery części, a następnie szatkuję ćwiartki (wszystkie jednocześnie) na desce
kuchennej. Buraki okrągłe kroję na formy nieregularne, aby zwiększyć powierzchnię
wydzielania soku. Mogę w obrębie jednego słoika zmieścić buraki podłużne i
okrągłe. Nie ma znaczenia jak i ile, ważne, żeby burak był zdrowy.
5. Połowę zawartości słoika zasypuję solą w ilości podanej jak wyżej i
przykrywam całość kolejną warstwą pokrojonych buraków. Na szczycie umieszczam
buraczane plastry tak, aby nieforemne kształty nie mogły się przebić ponad
lustro zalewy.
6. Po dziesięciu, trzydziestu, pięćdziesięciu minutach zalewam
zawartość wodą źródlaną, zakręcam słoik i nad zlewem sprawdzam szczelność
instalacji. Ten gest wyzwoli ruch drobnych elementów zalewy, co samo w
sobie przedstawia widok godny filmowego zarejestrowania.
7. Po pięciu lub siedmiu dniach otwieram słoik po słoiku. Sok zlewam
do czystego naczynia, a warzywa przygotowuję do dalszej obróbki. Można na
przykład przepuścić kawałki buraków przez wolnoobrotową wyciskarkę do warzyw.
Uzyskany tym sposobem sok można dodać do bulionu lub wypić na surowo. Można też
zawartość słoików przesypać do garnka, zalać ją zimną wodą i gotować z dodatkiem
kostek bulionowych i suszonych grzybów. Po godzinie uzyskamy wartościową i
pożywną zupę.
8. A co z sokiem? Przechowywać go należy w lodówce, w szczelnych
butelkach, nawet plastikowych, choć najlepiej będzie jeśli będą to butelki
szklane. Każdego dnia należy wypijać 300 ml soku. Trzeba to czynić bez
pośpiechu, celebrując ten gest, zachwycając się smakiem przy każdym łyku.
Najlepsze efekty uzyskamy, gdy sok wypijać będziemy rano. Dobrze będzie, aby
przelany z butelki do szklanki sok poromansował godzinę z ciepłym kuchennym
powietrzem. To pozwoli odrobinę podnieść (bez konieczności podgrzewania)
temperaturę napoju. Sok nadmiernym chłodem nie powinien drażnić gardła.
Regularne korzystanie z eliksiru zdrowia i wigoru poprawi parametry wszystkich
układów i obwodów, przywróci radość życia i kondycję, oderwie myśli od
tego, co męczy i od środka piecze. Podnosimy toast najpóźniej w Godzinie
Miłosierdzia. Na zdrowie!
czwartek, 23 lipca 2020
Po każdym solidniejszym podmuchu
Po każdym solidniejszym
podmuchu
urywają się trzy albo
cztery
z najwyższego piętra.
Ich krótkotrwały taniec
podziwiają zastępy
powściągliwych, opierających
się
aksamitowi
lekkomyślnych obietnic.
Tymczasem na oswojonej
murawie
gromadzą się kostki
ofiar zapadni i słów.
Nie ufaj mu rozetko nagle
przebudzonej ambicji.
Który cierpliwie czekam
na piruet
twojego naiwnego
rodzeństwa
ofiaruję ci cienką
słodycz - usta pełne przestrogi.
Skoro wspięłaś się,
gdzie ledwie wzrokiem
sięgam, gdzie tylko
jasna chmura
pieczę ma nad tobą, śmiej
się z chrupkiej rdzy.
Faluj, kołysz się mądrze.
Imitowaniem
kiści winogron nie
gardź.
piątek, 17 lipca 2020
Obok wierszy Świrszczyńskiej
Obok
wierszy Świrszczyńskiej
Odwieczna
gonitwa myśli
między
uczonymi.
Niech
jeden drugiego dojrzy
w
pobladłym prześwicie,
natychmiast
zaczyna się głowić,
jakby mu
drogę zastawić
albo
choć
skórkę
podłożyć…
A
stawką zawodów kwestia:
czy do
ascezy dorasta się latami,
czy wręcz
przeciwnie –
wystarczy
chwila i już.
Najcenniejsza
z cennych,
którą łatwo
przeoczyć,
przespać,
sprzedać
tanio.
czwartek, 2 lipca 2020
Radosny pielgrzym
Radosny
pielgrzym
Naśladowanie z Josepha
von Eichendorffa
Kto raz
ucieszy Wielkie Oczy
przed tym otwarty
świat uroczy
rad byłby oddać
cuda swoje
góry i lasy,
rzek napoje.
Ospałym podał miękkie łoże
mnie darmo dano wdzięk promieni
dbałość o
masło chleb i noże
nad mą kołyską
pochyleni.
Gorący puch
nad srebrnym szczytem
w dolinie
mlecz i wąskie chrusty
młodymi
zawsze władam usty,
skąd sączę pieśni mgłą podbite.
Odbierzcie
Oczy hołd przykładny
niech ład Wasz
płynie rzeką z łąk
pilnujcie ptasich
spraw powabnych
i moich nie puszczajcie
z rąk.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Od 36 lat
Od 36 lat wiem. Wiem i żyję z tym. cokolwiek znaczy to i tamto. Zadzwonił roztargniony Hermes, rozlało się mleko.
-
Wujek Generał, mocno przywiązany do miejsc, rytuałów i wdzięku marszruty, wędrował z małżonką na Mszę Świętą gościńcami osiedla. Nie mus...
-
EWOLUCJA JERÓW Jer twardy: ъ w pozycji słabej uległ zanikowi. Jer miękki: ь...
-
Zawsze mnie zastanawiało, skąd Jezus Zmartwychwstały wiedział, jakiego rodzaju deficyt umościł sobie w sercu Tomasza Apostoła z przydomkie...